Ateny i Pireus

Wielomiesięczne oblężenie najwspanialszego miasta helleńskiego, Aten, i ich portu, Pireusu W każdym bądź razie Sulla wyruszył na wojnę z początkiem roku 87, a do Hellady dotarł latem tegoż roku. Większość miast greckich od razu oddała się pod jego władzę, bo i wcześniej nie była zbyt chętna do pozostawania w sojuszu z barbarzyńskim Mitrydatesem. Jedynie Ateny i Pireus stawiły opór. Ateny były podówczas rządzone przez jedynowładcę Arystiona, bliskiego współpracownika króla Mitrytadesa, z kolei w Pireusie, porcie ateńskim, przebywał Archelaos, glówny dowódca sił pontyjskich. Sulla przystąpił więc do oblężenia tychże miejsc, co niezwykle barwnie i dokładnie opisuje w swej „Historii rzymskiej” Appian z Aleksandrii, a poniekąd także Plutarch z Cheroneji w „Żywocie Sulli”. Nie wchodząc w szczegóły oblężenia wspomnieć wystarczy, że Sulla w końcu Ateny i Pireus zdobył, dość okrutnie się z nimi obchodząc. Otóż większość mieszkańców Aten została wymordowana, a Pireus został niemal całkowicie spalony, Sulla nie oszczędził w nim nawet sławnych budowli. Była to zemsta za to, że tak długo punkty te opierały się jego władzy. Aristion, władca Aten, został przez Sullę otruty, Archelaos jednak uciekł – schronił się na wyspie w pobliżu Pireusu, wg Plutarcha na Munichii, a Sulla nie mając okrętów nie mógł podjąć pościgu. Zwycięska bitwa pod Cheroneją, wielka klęska barbarzyńców W Beocji Lucjusz Sulla podjął bitwę pod Cheroneją. W zasadzie „podjął” to złe słowo, Sulla bowiem sam – mając kilkukrotnie mniej wojsk niż wróg – zaatakował nieprzyjaciela. Zrobił to, bowiem Archelaos dowodzący wrażymi wojskami popełnił fatalny błąd taktyczny. Otóż rozłożył on się obozem w pobliżu Cheroneji, nie chcąc jeszcze podejmować bitwy. Na miejsce obozu wybrał miejsce ze trzech stron otoczone górami, a więc takie, z którego nie można było uciekać. Był to ponadto teren pagórkowaty, na którym konnica i wozy z kosami nie mogły rozwinąć swej pełnej siły. Miejsce to nadawało się jedynie do obrony. Archelaos nie spodziewał się bowiem, że Sulla od razu go zaatakuje, a ten właśnie to uczynił. Korzystając z kiepskiego miejsca w jakim znajdowały się wojska Archelaosa oraz z nieprzygotowania jego armii do bitwy Sulla błyskawicznie dał rozkaz ataku. Początkowo bitwa przebiegała z korzyścią dla Rzymian, potem na pewien czas role się odwróciły, ale ostatecznie, dzięki błyskawicznemu działaniu Sulli i kolejnemu błędowi Archelaosa wojska rzymskie odniosły świetne zwycięstwo nad barbarzyńcami. Wrogów zginęło około 95-100 tysięcy, podczas gdy Sulla stracił jedynie – jak sam twierdził w swych „Wspomnieniach” kilkunastu ludzi.

Tagi:

Wizja wszechświata

Wszechświat składa się głownie z ciemnej masy Poznanie przestrzeni pustych i supergromad doprowadziło do poznania pewnego modelu budowy otaczającego nas wszechświata. Jednak około 90 procent materii we Wszechświecie istnieje w formie, która nie może być widzialna. Typowa galaktyka – zdaniem naukowców – ma być otoczona przez ciemną materię, która ma stanowić więcej jak 90 procent masy danej galaktyki. Oprócz tego naukowcy twierdzą, iż ciemna masa ma istnieć w środku dużych galaktyk. Ciemna masa jest niewidoczna, ale jej obecność można stwierdzić na podstawie oddziaływań pola grawitacyjnego. Co to oznacza? Tylko jedno, że sposób widzenia świata przez wielu twórców filmów o lotach wśród gwiazd jest błędny. We Wszechświecie będzie mało próżni, będzie przeważać materia. To tak, jak zbudować basen, w którym woda ma okrążać sztuczne wysepki. Wszędzie panuje materia. Jednak istnieje mały problem. Wszelkie poznanie Wszechświata możliwe jest jedynie w oparciu o obserwacje i teoretyczne obliczenia. Za kilka lat poczynione zostaną nowe badania, z których może wynikać, że ciemna masa jest widoczna lub nie istnieje. Wielkie buuuummmm!!! Nauka nie dysponuje jednoznacznymi dowodami, że świat powstał w ten, a nie w inny sposób. Obecnie dysponujemy jedynie teoriami, które są potwierdzone przy pomocy modeli. Zadaniem modeli jest dostarczenie dokładnej wiedzy o procesach, jakie mają miejsce w czasie ich przebiegu. Teraz najpewniejszymi danymi dysponujemy na temat modelu wielkiego wybuchu. Do potwierdzenie tegoż modelu było potrzebne odkrycie fal mikrofalowych. Dwaj amerykańscy naukowcy stwierdzili, że promenowanie te dociera na naszą planetę niezależnie od tego w którą ze stron ustawiali aparaturę pomiarową. Dzisiaj zjawisko to nazywamy \”echem\” Wielkiego Wybuchu. Uważa się, iż takie promieniowanie jest charakterystyczne dla rozszerzającego się wszechświata. Inny dowodem, który ma potwierdzać teorię Wielkiego Wybuchu jest synteza termojądrowa. Pochodzi on z specjalistycznych obliczeń powstania lekkich jąder. Wspominane obliczenia powstały w ramach doświadczeń w laboratoriach. Na ich podstawie znany odpowiednie prawdopodobieństwo zderzenia się dwóch lekkich jąder. Powstałe dane naukowcy podstawiali do odpowiednich wzorów, które zawierały spodziewane prędkości po jądrach znajdujących się w temperaturze jaką miał Wszechświat w trzy minuty po wybuchu. Są dowody, zatem wszystko wskazuje, iż znany nam świat powstał podczas wielkiego buuummm.

Tagi:

Powstanie i kres życia

Wizja chrześcijańska Do połowy dziewiętnastego wieku Kościół dzięki rozbudowanej sieci szkół wywierał wpływ na propagowanie swoich poglądu. Kościół katolicki zawsze był postrzegany jako obskurancki. Wiele pożytecznych dzieł było zakazane, znajdowały się w Indeksie Ksiąg Zakazanych. Dlaczego tak było? Ponieważ Kościół uważał, iż posiadał/posiada absolutny monopol na wiedzę. Trudno sobie wyobrazić, aby powstanie naszego świata było tłumaczone inaczej, niż przez wizję Kościoła. W zasadzie każda religia, uważała że świat stworzył jej bóg. W religii chrześcijańskiej uważa się, iż świat został stworzony przez Boga w sześć dni. Akt stworzenia miał wynikać z łaski bożej. Praca była podzielona, dokładnie zaplanowana. Bóg na początku musiał oddzielić światło od ciemności. Później powstała flora i fauna. Na samym końcu powstał człowiek, jako istota stworzona na wzór i podobieństwo boże. W naszych czasach teologowie katoliccy uważają, że jest to wizja paraboliczna. Oznacza to, że jest ona alegorią bożego aktu stworzenia. Takie rozwiązanie przyjmuje do wiadomości prawdomówność wielu teorii naukowych. Jednak wiele Kościołów protestanckich przyjmuje dokładnie wizję zapisaną w Biblii. Wyklucza ona ewolucjonizm. Koniec wszechświata Zgodnie z prawami przyrody i prawami wyznaczonymi przez Boga, wszystko co ma swój początek, musi posiadać koniec. Łatwe i logiczne w rozumowaniu stwierdzanie. Jednak naukowcy nie są zgodni co do tego faktu, znaczy się zadają sobie ciągle pytanie: W jaki sposób Wszechświat się skończy? Może inaczej. Ważniejszym dla nich pytaniem jest: Czy Wszechświat kiedykolwiek przestanie się rozszerzać? Pytanie takie decyduje o poglądach na model naszego Wszechświata. Dobrze, że odpowiedz na tak postawione pytanie odbywa się na podstawie obserwacji, a nie jakiś kabalistycznych, teoretycznych obliczeń. Zostało przyjęte, że jeżeli we Wszechświecie jest wystarczająco materii, to siła grawitacyjna zwolni rozszerzanie się Wszechświata, później ma powrotem zwężać galaktyki. To tak jak mieć mały balonik, który się rozszerza, a później z którego wypuszczamy powietrze. Jeżeli we Wszechświecie nie wystarczy materii, to znaczy w przypadku, gdy będzie się on wiecznie rozszerzał to Bóg jeden wie co się stanie. Wielu naukowców uważa, iż modele są nie kompletne, bo do ich obliczeń brakuje jakieś, nowej, jeszcze nie poznanej materii.

Tagi:

Apokalipsa

Religia chrześcijańska a koniec świata Na początku trzeba jasno stwierdzić, iż religia nie zajmowała się poznaniem Wszechświata. Natomiast w przypadku Ziemi, owszem, owszem zostały zapisane w Piśmie Świętym wersy, które mają świadczyć o końcu naszej egzystencji. Dlaczego tak jest? Pewnie dlatego, że ewangeliści i późniejsi autorzy nie zajmowali się astrologią. Może dlatego, że była to dziedzina wiedzy, która była przeznaczona jedynie przez kapłanów pogańskich. Koniec świata został opisany w Apokalipsie Świętego Jana. Autorem tej wizji miał być najmłodszy z apostołów. Łączyć go miały szczególne stosunki z Jezusem. Apokalipsa została napisana w osamotnieniu, w czasie wygnania na bezludnej wyspie. Według zdania teologów katolickich Apokalipsa jest pewnego rodzaju alegorią, która opowiada o końcu świata. Według nauk teologii większości Kościołów protestanckich jest ona dokładnym opisem aktu zniszczenia Ziemi przez Boga. W każdym razie mają być mordy, zarazy, epidemie, wojny itp. Nauka ma swoje zdanie odnośnie zakończenia bytu naszej planety. Związana jest ona z wygaśnięciem słońca. Zdaniem naukowców planeta jest na tyle zależna od warunków na słońcu, iż najmniejsze wahania na tej gwieździe, zniszczy życie. Oczywiście zawsze istnieje szansa, że to człowiek doprowadzi do zniszczenia naszej planety. Supergromady Jesteśmy ludźmi, zamieszkujemy planetę Ziemię. Według posiadanej przez nasz wiedzą we wszechświecie jesteśmy wyjątkowymi istotami. Jednak może być inaczej. Trzeba jasno i wyraźnie stwierdzić, iż prawie cała materia wszechświata została zawarta w supergromadach. Co to takiego? To zgrupowanie gromad galaktyk. Galaktyki są zgrupowane w gromady, gromady w supergromadach. Droga Mleczna jest jedną z galaktyk, które należą do Grupy Lokalnej. Ta z kolei składa się z m.in. z Wielkiej Mgławicy w Andromedzie w Gwiazdozbiorze Trójkąta i około dwudziestu innych, małych galaktyk. Większość planet jest zgrupowana w opisany wyżej sposób. Niektóre gromady posiadają po kilka tysięcy galaktyk. Grupy i gromady są skupione w supergromady. Nasza Grupa Lokalna należy wraz z innymi gromadami do supergromady w Gwiazdozbiorze Panny. Oprócz takich skupisk istnieją we Wszechświecie pustki. Jest to ogromny obszar nie zawierający materii, lub prawie nie zawierający materii. Pierwsza z poznanych pustek znajduje się w gwiazdozbiorze Wolarza i ma obszar o średnicy większej niż 250 milionów lat świetlnych. Oznacza to, że nie znamy wszechświata i być może nie jesteśmy istotami wyjątkowymi.

Tagi:

Buzu Historia © 2019