Mieszko I – książę z rodu Piastów

Mieszko I - książę z rodu Piastów W X wieku, czyli ponad tysiąc lat temu, na terenie naszego kraju mieszkały liczne plemiona słowiańskie, wśród których największą rolę odgrywali Słowianie. W czasach panowania Mieszka I, potomka legendarnego piasta, polanie opanowali rozległe obszary zajmowane przez plemiona słowiańskie, takie jak: Pomorzanie, Wiślanie, Ślężanie i Opolanie. Dało to początek naszemu państwu, które swą nazwę- Polska-zawdzięcza właśnie Polanom. Zarówno Polanie, jak i członkowie innych plemion zamieszkujących tereny dawnej polski, było poganami. Zazwyczaj nie wznosili świątyń, cześć swym bóstwom oddawali w lasach, u źródeł lub na szczytach gór. W tym czasie coraz więcej krajów europejskich przyjmowało chrześcijaństwo. Należały do nich również sąsiednie Czechy. Mieszko I w 966 roku zdecydował się na przyjęcie chrześcijaństwa z ich rąk. Polski książę ożenił się z księżniczką Dobraną, wchodząc tym samym w przymierze z władcą czech. Wyznawanie tej samej religii przez wszystkich mieszkańców, miało wzmocnić jedność nowoczesnego państwa i zapewnić mu miejsce w gronie krajów chrześcijańskich. W 968 roku założono w poznaniu pierwsze biskupstwo na ziemiach polskich. Mieszko był chwalony za bardzo dobre zorganizowanie swojego wojska.

Tagi: , , , ,

Dysydenci

Dysydenci Jednym z najgorszych zarzutów przeciw Wazom jest ten, który oskarża ich o zniesienie pełnej tolerancji religijnej, jaką dotąd cieszyła się Rzeczpospolita Obojga Narodów. Nie można im zarzucić, co prawda, że byli jakoś wybitni nietolerancyjni, że uciskali dysydentów; nie. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że nie zrobili niemal nic, by dysydentów owych ochronić. A przecież za Wazów kwitła w Europie kontrreformacja, jezuici w każdym kraju zachęcali do gorliwego wyznawania katolicyzmu i tępienia różnowierców; Rzeczpospolita nie była w tej kwestii wyjątkiem. I u nas kontrreformacja bardzo silnie oddziaływała na szlachtę. Wazowie wpuścili ją do państwa, nawet nie próbowali zamknąć przed nią drzwi, ba!, oni wręcz otworzyli jeszcze okna, by mogła wchodzić większą liczbą wejść… O ile w przeciętnym europejskim kraju zniesienie pełnej tolerancji religijniej nie przyniosłoby żadnych fatalnych skutków, to w Rzeczypospolitej było inaczej. Wszak nasze państwo było tworem absolutnie wielonarodowym. Rzeczpospolitą zamieszkiwali katoliccy Polacy, luterańscy Niemcy, Litwini będący a to katolikami, a to kalwinami, prawosławni Rusini, wyznawcy proroka Mahometa, Żydzi, arianie i wiele, wiele innych.

Tagi: , , , ,

Kultura

Kultura Polska kultura miała bardzo dużą siłę. Wpływała ogromnie na Litwę, na Ukrainę. Polskim językiem mówiono nawet na Rusi – w samej Moskwie język polski uznawany był za europejski, pełnił taką funkcję, jaką u nas w XVIII wieku język francuski. Był, po prostu, synonimem kultury, wykształcenia. Polska była przekazicielem wartości europejskich na wschód. Stan kultury polskiej w zasadzie niejako decydował o tym, jak kultura wyglądać będzie na Litwie i na Ukrainie. Dbanie o nią było więc zajęciem bardzo ważnym. Jan Kazimierz, to trzeba mu oddać, nie zaniedbał tego, podobnie zresztą jak jego wazowscy poprzednicy. Sprawował dość silny mecenat artystyczny, oczywiście nie dorastający do poziomu mecenatu włoskiego, szczególnie weneckiego, lecz jednak. Dawał tym samym przykład możnym Rzeczypospolitej. Jan Kazimierz, niestety, nie potrafił jednak ustrzec najważniejszych dóbr kultury przed zniszczeniem. Tyczy się to przede wszystkim potopu szwedzkiego, podczas którego to najeźdźca wywiózł z Rzeczypospolitej setki wspaniałych dzieł artystycznych. To, co dziś uznajemy za najlepsze osiągnięcia kultury krajowej w istocie jest jedynie namiastką – i to dość marną – stanu faktycznego. Niestety, na skutek braku właściwej ochrony owych dóbr nie możemy się dziś przekonać o ich wspaniałości.

Tagi: , , , , ,

Młodość

Młodość O osobowości i charakterze Jana Kazimierza bardzo wiele można się dowiedzieć analizując jego życie przed objęciem władztwa w Rzeczypospolitej. Młody Jan był wychowywany przez Austriaczkę, Urszulę Gienger. Nauk udzielali mu w lwiej części jezuici, którzy, jak wiadomo, w ówczesnych czasach byli realnym kołem napędowym kontrreformacji. Jan Kazimierz, co zresztą nie dziwi wobec takich nauczycieli, został gorącym zwolennikiem szerzenia katolicyzmu za wszelką cenę, można by rzec – po trupach. Stał na czele ultrakatolickiego stronnictwa politycznego, dość potężnego do chwili śmierci matki Jana Kazimierza, Konstancji. Miało to miejsce w roku 1631. Młody syn królewski spędził dużą część swojej młodości na wojowaniu. Trzeba przyznać, że miał pewien talent wojskowy, choć oczywiśćie nie równał się on z talentem Jana Zamoyskiego, Stanisława Koniecpolskiego, Jana Karola Chodkiewicza czy całej rzeszy innych wyśmienitych dowodców Rzeczypospolitej. W każdym bądź razie Jan Kazimierz miał o wojaczce pewne pojęcie, wszak walczył za młodu z Moskwą, Szwecją a także z Turcją. Poznał różnorakie techniki wojenne, wykazywał bardzo dużą odwagę osobistą, rzucał się często w wir walki.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2019