Genialny dowódca

Genialny dowódca Poza tym jednym razem Jan Sobieski zawsze, ale to zawsze był zwycięzcą. Większą cześć swojego życia spędził wojując z Turkami, był swoistym geniuszem militarnym jeśli chodzi o walkę właśnie z tym narodem. Jan potrafił wykorzystać wszystkie swoje przewagi nad tatarskim wojskiem, jednocześnie bezwzględnie wykorzystując wszystkie słabostki tamtego. I tak, by daleko nie szukać, łatwo zauważyć, że zazwyczaj Sobieski wyruszał militarnie przeciw Turkom i Tatarom późną jesienią, gdy do Europy przychodziły mrozy. Tak kierował swymi oddziałami, by zmusić przeciwnika do bardzo długiego oczekiwania, zachowania pełnej czujności – szczególnie w nocy. To sprawiało, że wielu Tatarów po prostu umierało z zimna. W tamtych czasach późna jesień i wczesna zima bywały niezwykle srogie, trudne były do przetrzymania nawet dla rodowitego Polaka czy Litwina, co tu więc mówić o przyzwyczajonych do skwaru poddanych sułtana! Znakomitych pomysłów Jana Sobieskiego można by mnożyć niemal bez końca. Zamiast tego wystarczy chyba jeszcze raz przytoczyć fakt, że przegrał on tylko jedną bitwę. A stoczył ich podczas swego życia naprawdę bez liku. Pogromy jakie zadawał Tatarom uczyniły go sławnym w całej Europie. Zyskał miano obrońcy chrześcijaństwa.

Tagi: , , , ,

Jan III Sobieski

Jan III Sobieski Jan Sobieski urodził się w 1629 roku w Olesku na Ukrainie, położonym 70 kilometrów na wschód od Lwowa. Ojcem Jana był Jakub, który w końcowej fazie swego życia pełnił funkcję kasztelana krakowskiego. Matką przyszłego króla była Zofia Teofilia z Daniłowiczów, spokrewniona zresztą z tak znamienitym rodem jak Żółkiewscy. Po kądzieli był więc Jan Sobieski prawnukiem wielkiego i sławnego Stanisława Żółkiewskiego. Kto wie czy takie korzenie nie wpłynęły na umysłowość Jana, trzeba bowiem przyznać, że był on wodzem po prostu genialnym. W całej historii Europy niewielu znajdziemy wspanialszych od niego, o ile w ogóle. Oczywiście rzec można, że, na przykład, Napoleon Bonaparte był dalece genialniejszym dowódcą niż Jan Sobieski. Czy jednak na pewno? W końcu Napoleon dysponował ogromną armią i rozporządzał niebywale silnym państwem, Jan – nie. Historia postawiła go w takim momencie, w którym, owszem, można było zdziałać wiele, lecz nie można było przewrócić świata do góry nogami, przynajmniej dysponując siłami jedynie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jan Sobieski przegrał w całym swym długim życiu tylko jedną bitwę – i to wcale nie dlatego, że popełnił jakieś karygodne błędy, nie. Po prostu – zlekceważył przeciwnika.

Tagi: , , , , ,

Koniec zmagań z Turcją

Koniec zmagań z Turcją Kampanie tureckie Jana III Sobieskiego wspaniale obrazują rozkład wewnętrzny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Kilka razy się zdarzało, że w środku działań wojennych wojska litewskie po prostu opuszczały czy to pole bitwy czy szlak wymarszu i ruszały z powrotem do swej ojczyzny. Oczywiście działanie to nie było inicjatywą oddolną, było ściśle nadzorowane przez wielmoży – przede wszystkim wielkiego hetmana litewskiego Michała Paca. Człowiek ten był z natury wrogi Polsce, dążył do odłączenia Litwy od Rzeczypospolitej i przyłączenia jej do innego państwa – najchętniej do Rosji. Robił wszystko co mógł by pokrzyżować Janowi Sobieskiemu – a przez to całemu narodowi – szyki. Niestety, Jan nie mógł wiele na to zdziałać. Jego poprzednicy – Wazowie – pozwolili możnym wzrosnąć w tak ogromną potęgę, że nawet król nie był w stanie ich powstrzymać od działań szkodliwych dla kraju. W roku 1676 w Żurawnie zawarto z Turcją ostateczny traktat pokojowy. Rzeczpospolita, choć nie odzyskała Kamieńca Podolskiego, była jego zdecydowanym zwycięzcą. Przypadło jej dość sporo ziem dotąd spornych. Przede wszystkim jednak traktat zakończył działania militarne na południowym-wschodzie kraju, co Sobieskiemu rozwiązało ręce. Mógł w końcu zająć się innymi pilnymi sprawami.

Tagi: , , , ,

Awanse

Awanse Nic w tym zresztą dziwnego – jak wielu mu ówczesnych liczył zapewne na znaczną poprawę losu Rzeczypospolitej pod rządami Gustawa Adolfa. Srogo się jednak zawiódł, okazało się że Szwedzi nie dotrzymywali umów, zachowywali się na ziemiach sobie już poddanych niezwykle barbarzyńsko. Sprawiło to, że Jan zmienił front. W roku 1656 oddał się pod komendę Stefana Czarnieckiego. W niedługim czasie stanął u boku swego prawowitego władzy, Jana II Kazimierza Wazy. Wojna ze Szwecją stanowiła dla Jana pasmo zwycięstw i awansów. Gdziekolwiek by się nie pojawił – wygrywał, w coraz to świetniejszym stylu. To przynosiło mu nowe zaszczyty i awanse, pozwalało mu się wzbogacić. Pod koniec potopu został posłem na sejm. Po ostatecznym wyparciu Szwedów z Rzeczypospolitej rozgorzała wojna z Moskwą, w której – oczywiście – Jan również wziął udział, wiele zresztą wygrywając i przynosząc swemu państwu sukcesów. Jan Sobieski, o ile był genialnym dowódcą, to przed koronacją nie był raczej zbyt wybitnym politykiem. Należał do stronnictwa francuskiego, które na tronie Rzeczypospolitej chciało obsadzić Francuza właśnie, czyniąc tym samym z Rzeczypospolitej właściwie prowincję władztwa Ludwika XIV.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2018