Wojny

Wojny Ba, gdyby nawet udało mu się Szwecję militarnie opanować! Wyszło jednak na to, że wszystkie działania wojenne były prowadzone nie gdzie indziej, ale na ziemiach Rzeczypospolitej właśnie. Niechlubną tradycję wojowania z potencjalnym sojusznikiem – bo przecież Rzeczpospolita miała w stosunku do Cesarstwa podobne interesy jak Szwecja! – podjął Władysław, a po nim – nie zrzekając się praw do korony szwedzkiej – Jan Kazimierz. Wazowie nie potrafili zrozumieć, że utracili kraj wikingów dla swojej dynastii. Kazimierz Wielki potrafił zrezygnować z części ziem po to, by bronić innych i je umacniać. Wazowie nie potrafili. Marząc o swoich prywatnych interesach angażowali Rzeczpospolitą w głupie i beznadziejne wojny, który w ogromnej mierze przyczyniły się do upadku kraju. Ba, gdyby walczono tylko ze Szwecją… Nie wolno zapominać o sławetnych dymitriadach. Zygmuntowi Wazie zamarzył się tron carski, zaczął więc uprawiać silnie agresywną politykę w stosunku do Moskwy – co, oczywiście, Rzeczypospolitej nie przyniosło żadnych niemal trwałych sukcesów, a przysporzyło tylko licznych kłopotów. Przez wybujałą fantazję Wazów całą pierwszą połowę XVII wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów spędziła na krwawych i nieprzynoszących żadnych korzyści wojnach.

Tagi: , , , ,

Czy Wazowie są winni upadku kraju?

Czy Wazowie są winni upadku kraju? Historiografia polska jest w zasadzie nieprzychylna Wazom. Mało jest takich naukowców, którzy by lata ich panowania gloryfikowali. Większość badaczy zdecydowanie krytykuje – często bardzo ostro, w czym przodował Lech Leon Beynar piszący pod pseudonimem „Paweł Jasienica – politykę Wazów, zarówno wewnętrzną i zewnętrzną. Są jednak i tacy, którzy starają się Szwedów wybielić, pokazać, że to po prostu ustrój państwa doprowadził kraj do upadku, a Wazowie – szczególnie dwaj pierwsi – robili co mogli by temu zapobiec. Czy jest właściwe branie tych ludzi w obronę? Nie zawaham się stwierdzić zdecydowanie, że nie. Wazowie byli wszak królami, ludźmi posiadającymi najwyższą władzę. Oczywiście, Rzeczpospolita Obojga Narodów nie była monarchią absolutną, o losach kraju decydował sejm, senat, szlachta… Jednak nie wolno, absolutnie nie wolno zapomnieć, że najwyższą władzę miał król. To król mianował senatorów, to król rozdawał wszelkie godności, to król czynił nadania ziemskie. To on, posiadając moc dawania i zabierania, miał olbrzymią władzę. Mógł wysforować do przodu ludzi świetnych, którym zależało na państwie; mógł urzędy obsadzić ludźmi kompetentnymi i odpowiedzialnymi.

Tagi: , , , ,

Polityka wewnętrzna

Polityka wewnętrzna Gdyby Wazowie, będąc całkowicie nieudolnymi na forum polityki zagranicznej, wykazali choć nieco rozsądku w kwestiach reform wewnętrznych… Niestety, nie stało się tak. Żaden z Wazów nie potrafił znieść elekcji viritim zastępując ją elekcją vivente rege. Żaden z Wazów nawet nie podjął większych prób tegoż! Owszem, Zygmunt Waza na przykład zrobił to, co zaowocowało rokoszem – jednak z wygranej wojny domowej nie potrafił wyciągnąć żadnych, kompletnie żadnych, korzyści. Ba, jego zwycięstwo spowodowało tylko szkody, bo pokazało przyszłym pokoleniom, że można buntować się przeciw królowi bez konsekwencji. Zygmunt bowiem rokoszanom darował winy. Wazowie nie podjęli także żadnej reformy pienięznej, a czego kraj domagał się bardzo usilnie – oczywiście nie ustami szlachty, ale ustami gospodarki. Gdyby Wazowie uzdrowili nieco stosunki społeczne i zmniejszyli ucisk chłopa… Niestety, nie zrobili tego. Gdyby miast współpracować jedynie z magnaterią zaczęli współpracować ze zwykłą, średnią szlachtą, której dobro Rzeczypospolitej na sercu najczęściej leżało… Cóż!, nie zrobili tego. Wazowie, mówiąc krótko, nie zrobili niczego, czego od nich oczekiwano, niczego, co ulepszyło by państwo.

Tagi: , , , ,

Urzędnicy

Urzędnicy Krajem wszak rządzą właśnie najwyżsi urzędnicy! Skoro wybierał ich król, to właśnie on, a nie nikt inny, jest w pełni odpowiedzialny za stan państwa. Ludwik XIV potrafił obsadzać urzędy ludźmi z gminu, dla arystokratów pozostawiając sprawowania najwyższych pozycji kulturalnych. Ani Zygmunt, ani Władysław ani Jan Kazimierz nie potrafili tego. Wszyscy dawali najważniejsze urzędy magnatom – czyli ludziom, którzy posiadali tak ogromne włości, że – siłą rzeczy – ich interes bywał niebywale często całkowicie sprzeczny z rzeczywistym interesem narodu. Ba, gdyby tylko magnateria miała interes sprzeczny z narodowym! Niestety, zdarzyło się tak, że to królowie często działali przeciw własnemu państwu! Zygmunt III Waza dążąc do wojny ze Szwecją popełnił gigantyczny błąd. Dążył do niej z pobudek osobistych, chciał zapewnić swojej dynastii panowania nad nią; wprowadzić tam katolicyzm i wyplenić protestantyzm. Zamiast dążyć do zwykłego porozumienia, sojuszu militarnego czy gospodarczego – nawet bardzo silnego – rościł sobie prawa do korony. Skoro szwedzka szlachta go nie chciała – no to nie, i już! Powinien był to zrozumieć i w inny sposób niż przemocą związać Rzeczpospolitą ze Szwecją.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2018