Jednostki wojskowe

Premier Tadeusz Mazowiecki obiecał przedstawicielom amerykańskiego Kongresu Żydów, że polski rząd zgodzi się pomóc rosyjskim Żydom, emigrującym z byłych republik ZSRR do Izraela. Polska, jako jedyny kraj w Europie wschodniej zorganizowała specjalny most lotniczy z Moskwy przez Warszawę do Tel Awiwu. Trzydziestego marca w Bejrucie postrzeleni zostali dwaj Polacy: attache handlowy ambasady polskiej w Libanie i przedstawiciel przedsiębiorstwa handlu zagranicznego. Arabskie organizacje terrorystyczne zapowiedziały kolejne zamachy, informując, że jest to zemsta za pomoc rządu polskiego, okazaną Żydom. Po ataku na dyplomatów w Bejrucie rząd podjął decyzję o utworzeniu Gromu. Uznano, że polski obywatel ma prawo do ochrony również poza granicami państwa i w taki właśnie sposób zaczęła się historia Gromu. Do utworzenia grupy potrzebny był kawałek poligonu i trochę broni oraz prawo do werbowania ludzi z różnych miejsc. Pierwsi żołnierze to była grupa pasjonatów. Sięgał po ludzi z wojska, policji, z wywiadu, tych, którzy najbardziej się do tej służby nadawali. Tworzenie GROMU zbierało się w czasie z operacją polskiego wywiadu w Iraku, którą dowodził Gromosław Czępiński: Polakom udało się wywieść z Iraku sześciu amerykańskich agentów CEA, którzy po wybuchu wojny w zatoce perskiej znaleźli się w śmiertelnej pułapce. Haiti, nazywane przez Amerykanów \”piekielną dziurą\” było miejscem strasznym. Może świadczyć o tym fakt, że w pierwszym miesiącu ośmiu żołnierzy amerykańskich popełniło samobójstwo. Grupy dawnych zwolenników reżimu, wciąż prowadziły aktywną działalność, głównie nocami, a w dzień ludność polowała na zwolenników dawnego reżimu. Polacy stacjonowali około trzydziestu pięciu kilometrów od stolicy Haiti. Od razu żołnierzom gromu przydzielono czterech komandosów z osławionych zielonych beretów. Komandosi Gromu patrolowali ulice bez hełmów i kamizelek kuloodpornych, co budziło respekt Haitańczyków. Gdy nasi żołnierze widzieli agresywne tłumy, linczujące Haitańczyka, od razu zdecydowanie reagowali. Jednostka Brala również udział w działaniach, mających na celu odbicie zakładników. Po raz pierwszy Amerykanie przyznali jednostce cudzoziemskiej odznaczenie za całokształt działań na Haiti. Nasi komandosi pomagali także żołnierzom amerykańskim, którzy mieli wypadek samochodowy: przetransportowali ich do helikoptera, który przeniósł rannych do polowego szpitala, zorganizowanego na wojskowym okręcie. Na Haiti ochraniano wszystkie osobistości z kręgów rządowych, kongresu amerykańskiego, generałów, przybywających na wizytację kontyngentu wojskowego, sekretarza generalnego ONZ oraz wielu innych, a nawet wysłannika sekretarza generalnego, za głowę którego były rząd wyznaczył wysoką nagrodę.

Tagi:

Buzu Historia © 2019