Misja w Afganistanie

W roku 2002 kilkunastu żołnierzy Gromu zostało przerzuconych do Afganistanu, którzy stacjonowali w bazie Bagram. Była to główna baza sil koalicji w tym kraju. Jednostka przebywała w Afganistanie przez okres dwóch lat. Głównym zadaniem w Afganistanie była ochrona polskich saperów w momencie, gdy pracowali na polach minowych. Teren na tyle był ciekawy, że przeciwnik mógł podchodzić dość blisko i na tyle trudny dla żołnierzy, że niewiele atutów w ręku oni posiadali. Do zadań jednostki należało również patrolowanie, rozpoznawanie terenu bazy Bagram, gdzie znajdowało się bardzo ważne lotnisko dla Amerykanów, otoczone górami, w których spodziewano się gniazd broni maszynowej. Dodatkowe zadania, to ochrona vipów, którzy pojawiali się w stolicy Afganistanu. Głównym zagrożeniem, z jakim spotkali się żołnierze gromu, to miny, bardzo powszechne w tamtym terenie, a także talubscy bojówkarze. W rejonie Mazar Sharif żołnierze Gromu wraz z elitarną jednostką niemiecką przeszukiwali jaskinie, w których Talibowie ukryli swoje bazy. Granaty pułapki, połączone z linkami, wyrywającymi zawleczki miały uniemożliwić dotarcie do środka jaskiń. W czerwcu 2002 roku mina pul paka ciężko zraniła jednego z żołnierzy Gromu. I w tym miejscu jednostka Grom może pochwalić się sukcesami, a także wielkim szczęściem, jakie jej sprzyjało. Polscy komandosi przechodzili kolejne szkolenia w najlepszych tego typu jednostkach na świecie. Wtedy cala sprawa była ściśle tajna, a dopiero później dowiedziano się, że byli to doborowi żołnierze jednostki Delta Force. Każdy nowoprzyjęto żołnierz Gromu musiał też przejść jeszcze jeden nietypowy test bojowy: tak, jak dowódca jednostki musiał zasiąść między manekinami, udającymi terrorystów i zagrać rolę zakładnika, odbijanego przez komandosów Gromu. Przez kolejne lata Grom udowadniał, że dorównuje swoim nauczycielom. Amerykańscy dowódcy z uznaniem wypowiadali się o polskiej jednostce specjalnej. Polska jednostka Grom pod każdym względem dorównywała jednostkom tego samego typu, jakie posiadały Stany Zjednoczone, co dla Polski było ogromnym atutem. O tym, że istnieje jednostka wojskowa grom, opinia publiczna dowiedziała się dopiero po czterech latach od jej powstania. Prezydent Stanów Zjednoczonych poprosił polski rząd o wojskową pomoc w przeprowadzaniu pokoju w republice Haiti. Siedemnastego października 1994 roku polscy komandosi pojawili się na warszawskim lotnisku Okęcie. Pięćdziesięciu pięciu komandosów z dowódcą jednostki wyjeżdżało na Haiti. Komandosi Gromu wylądowali na Haiti, gdy Amerykanie odsunęli od władzy tamtejszą chustę wojskową. Nowy rząd nie potrafił zapanować nad sytuacją w republice.

Tagi:

Buzu Historia © 2019