Rozwiązanie zagadki

Powstała teoria, że samolot mógł pęknąć jak balon. Przyczyną mogła być nagła dekompresja. Eksplodująca kabina ciśnieniowa to odpowiednik 25 kilogramowej bomby, eksplodującej wewnątrz samolotu. Eksperyment, jaki przeprowadzono na miniaturze samolotu pod ciśnieniem pozwolił wyjaśnić, co stało się z obydwoma samolotami. Trzeba jednak jeszcze znaleźć słabe miejsce w kadłubie samolotu. Nagła dekompresja mogła być przyczyną obu katastrof. Mimo pozytywnych testów producenta, ponownie zdecydowano się na test poszycia samolotu. Aby wytrzymać tak duże ciśnienie, poszycie musi być zarówno wytrzymałe oraz lekkie. Współcześnie, aby przetestować wytrzymałość kadłuba zostałaby przeprowadzona symulacja komputerowa. Wtedy nie było takiej możliwości. Odnalezione części Komety potwierdziły, że doszło do dekompresji i kadłub rozerwał się na spojeniach. Ekipa prowadząca test w zbiorniku z wodą dokonała ważnego odkrycia. Miesiąc po rozpoczęciu prób, po wykonaniu odpowiednika zaledwie 3000 lotów kadłub Komety pękł. Powstało pęknięcie o długości 2 m i szerokości 1 m na linii okien i drzwi samolotu. To szokujący, ale zwrotny punkt w śledztwie. Odnaleziona została poważna wada konstrukcyjna. Wydaje się, że występuje u wszystkich maszyn tego typu. Przyczyną mogło być tzw. zmęczenie materiału, jednak żaden z wyłowionych fragmentów nie wykazuje zmęczenia materiału. Trzeba znaleźć na dnie morza ten fragment samolotu, który wykazał takie męczenie. Zauważono także, że okna zostały zamocowane na nity, a nieprzyklejone. W kolejnym, wydobytym fragmencie, przy nicie znajdującym się w rogu jednego z okiem widoczne jest małe pęknięcie. Wszystkie pęknięcia brały początek w tym miejscu, a poddawane ciśnieniu, po jakimś czasie pękły, powodując rozerwanie kadłuba samolotu.

Tagi:

Buzu Historia © 2019