Błędna orientacja profrancuska

Błędna orientacja profrancuska Taka polityka z pewnością wiele dobrego Rzeczypospolitej by nie przyniosła. Wojna trzydziestoletnia już dawno była zakończona, w Europie wykwitł nowy ład. Rzeczpospolita nie mogła być pewna, że ze strony Moskwy nic jej nie grozi – ba, wręcz odwrotnie. Dlatego wiązanie się z Francją w ówczesnym czasie nie miało raczej wielkiego sensu, nic nam nie przyszłoby już z wojny z Cesarstwem. Świetna koniunktura jaką miał w końcowych latach panowania Zygmunt III Waza oraz przez kilka pierwszych lat swych rządów jego syn i następca, Władysław, bezpowrotnie minęła. Ludwik XIV, wysyłając na tron Rzeczypospolitej swego kandydata, pragnąłby realizować tylko i wyłącznie swoje interesy. Można się spodziewać, że Francuz na naszym tronie działałby podobnie – jeżeli nie gorzej – do Wazów. Rzeczywisty interes kraju nie obchodziłby go wiele. Jan Sobieski popełnił na pewno błąd popierając swym autorytetem stronnictwo francuskie, nie był to jednak błąd niewybaczalny. Jak pokazała praktyka na tron po śmierci Jana Kazimierza i tak wybrano „Piasta” – Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Co prawda był to wybór absolutnie nietrafny, ale utorował on drogę Janowi Sobieskiemu, który w 1674 roku objął tron Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2018