Wojna z Tatarami

Gdy sprawa Smoleńska jeszcze wrzała, również na południu kraju robiło się coraz goręcej. Owszem, Stanisław Koniecposki rozgromił Tatarów w 1633 pod Sasowym Rogiem, ci jednak nie dali za wygraną. Podjudzani i wspierani silnie przez sułtana znowu najechali na Podole. Ponownie Koniecposki pokonał ich, tym razem pod Kamieńcem Podolskim. Zwycięstwo było znakomite i pełne, wiele osób spodziewało się, że Tatarzy, a także sułtan, póki co dadzą za wygraną. Tak się jednak nie stało. Sułtan zaczął przygotowywać się do walnej rozprawy z Rzeczpospolitą, chciał zagarnąć dla siebie Mołdawię, a Tatarom oddać Podole. Zdołał zgromadzić całkiem pokaźną armię, jednak Władysław IV nie próżnował. Sejm uchwalił ogromne podatki, co pozwoliło królowi ruszyć na południe na czele ponad 30 tysięcznej armii. Polska wyprawa dysponowała także 75 armatami. Ta potęga wojskowa – a także poprzednie zwycięstwa Koniecpolskiego – przekonały sułtana, że walki nie opłaca się podejmować. Zrezygnował więc zeń i przystąpił do negocjowania warunków rozejmu. Faktycznie, rozejm podpisano. Sułtan obiecał w nim respektować aktualne granice Rzeczypospolitej oraz całej swej siły użyć do powstrzymania Tatarów od kolejnych najazdów.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2019