Genialny dowódca

Genialny dowódca Poza tym jednym razem Jan Sobieski zawsze, ale to zawsze był zwycięzcą. Większą cześć swojego życia spędził wojując z Turkami, był swoistym geniuszem militarnym jeśli chodzi o walkę właśnie z tym narodem. Jan potrafił wykorzystać wszystkie swoje przewagi nad tatarskim wojskiem, jednocześnie bezwzględnie wykorzystując wszystkie słabostki tamtego. I tak, by daleko nie szukać, łatwo zauważyć, że zazwyczaj Sobieski wyruszał militarnie przeciw Turkom i Tatarom późną jesienią, gdy do Europy przychodziły mrozy. Tak kierował swymi oddziałami, by zmusić przeciwnika do bardzo długiego oczekiwania, zachowania pełnej czujności – szczególnie w nocy. To sprawiało, że wielu Tatarów po prostu umierało z zimna. W tamtych czasach późna jesień i wczesna zima bywały niezwykle srogie, trudne były do przetrzymania nawet dla rodowitego Polaka czy Litwina, co tu więc mówić o przyzwyczajonych do skwaru poddanych sułtana! Znakomitych pomysłów Jana Sobieskiego można by mnożyć niemal bez końca. Zamiast tego wystarczy chyba jeszcze raz przytoczyć fakt, że przegrał on tylko jedną bitwę. A stoczył ich podczas swego życia naprawdę bez liku. Pogromy jakie zadawał Tatarom uczyniły go sławnym w całej Europie. Zyskał miano obrońcy chrześcijaństwa.

Tagi: , , , ,

Koniec zmagań z Turcją

Koniec zmagań z Turcją Kampanie tureckie Jana III Sobieskiego wspaniale obrazują rozkład wewnętrzny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Kilka razy się zdarzało, że w środku działań wojennych wojska litewskie po prostu opuszczały czy to pole bitwy czy szlak wymarszu i ruszały z powrotem do swej ojczyzny. Oczywiście działanie to nie było inicjatywą oddolną, było ściśle nadzorowane przez wielmoży – przede wszystkim wielkiego hetmana litewskiego Michała Paca. Człowiek ten był z natury wrogi Polsce, dążył do odłączenia Litwy od Rzeczypospolitej i przyłączenia jej do innego państwa – najchętniej do Rosji. Robił wszystko co mógł by pokrzyżować Janowi Sobieskiemu – a przez to całemu narodowi – szyki. Niestety, Jan nie mógł wiele na to zdziałać. Jego poprzednicy – Wazowie – pozwolili możnym wzrosnąć w tak ogromną potęgę, że nawet król nie był w stanie ich powstrzymać od działań szkodliwych dla kraju. W roku 1676 w Żurawnie zawarto z Turcją ostateczny traktat pokojowy. Rzeczpospolita, choć nie odzyskała Kamieńca Podolskiego, była jego zdecydowanym zwycięzcą. Przypadło jej dość sporo ziem dotąd spornych. Przede wszystkim jednak traktat zakończył działania militarne na południowym-wschodzie kraju, co Sobieskiemu rozwiązało ręce. Mógł w końcu zająć się innymi pilnymi sprawami.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2019