Szwecja

W pierwszych latach panowania Władysława IV Wazy w Rzeczypospolitej Obojga Narodów na zachodzie Europy w najlepsze trwała wojna trzydziestoletnia. Do jej zakończenia pozostawało jeszcze dość sporo czasu – przyszłość pokazała, że względny pokój na zachodzie zapanował dopiero w roku 1648, czyli właśnie wtedy, kiedy Władysław IV rozstał się ze światem. W każdym bądź razie Rzeczpospolita – jak zresztą każde ówczesne państwo europejskie – musiała odnieść jakoś swą politykę zagraniczną do wojny trzydziestoletniej, to jest: poprzeć któreś z dwóch głównych państw-przeciwników, czyli Cesarstwo lub Francję. Zastanówmy się – jaki Rzeczpospolita miałaby interes w popieraniu Francji, a co za tym idzie – osłabianiu Cesarstwa? Otóż gdyby Cesarstwu Rzeczpospolita stworzyła na wschodzie kolejny front, miałoby to państwo nielada kłopot – i tak wielkie już trudności miało z wojną z Francją, co dopiero mówić o sytuacji, w której sporą część armii musiałby cesarz wysłać na wschód, by bronić się przed Rzeczpospolitą. Taki sojusz – a byłby, to jest pewne, wspierany od północy także przez Szwecję – praktycznie gwarantowałby rozpad Cesarstwa. Francja pochłonęłaby jego zachodnie rubieże, Szwecja północne, a Rzeczpospolita z pewnością dostałaby część pomorza, a może nawet i Śląsk.

Tagi: , , , ,

Wojny

Wojny Ba, gdyby nawet udało mu się Szwecję militarnie opanować! Wyszło jednak na to, że wszystkie działania wojenne były prowadzone nie gdzie indziej, ale na ziemiach Rzeczypospolitej właśnie. Niechlubną tradycję wojowania z potencjalnym sojusznikiem – bo przecież Rzeczpospolita miała w stosunku do Cesarstwa podobne interesy jak Szwecja! – podjął Władysław, a po nim – nie zrzekając się praw do korony szwedzkiej – Jan Kazimierz. Wazowie nie potrafili zrozumieć, że utracili kraj wikingów dla swojej dynastii. Kazimierz Wielki potrafił zrezygnować z części ziem po to, by bronić innych i je umacniać. Wazowie nie potrafili. Marząc o swoich prywatnych interesach angażowali Rzeczpospolitą w głupie i beznadziejne wojny, który w ogromnej mierze przyczyniły się do upadku kraju. Ba, gdyby walczono tylko ze Szwecją… Nie wolno zapominać o sławetnych dymitriadach. Zygmuntowi Wazie zamarzył się tron carski, zaczął więc uprawiać silnie agresywną politykę w stosunku do Moskwy – co, oczywiście, Rzeczypospolitej nie przyniosło żadnych niemal trwałych sukcesów, a przysporzyło tylko licznych kłopotów. Przez wybujałą fantazję Wazów całą pierwszą połowę XVII wieku Rzeczpospolita Obojga Narodów spędziła na krwawych i nieprzynoszących żadnych korzyści wojnach.

Tagi: , , , ,

Buzu Historia © 2019